Piotr Kościelny - Obława. Komisarz Sikora. Tom 7 (PL)

Obława. Komisarz Sikora. Tom 7
Mrożący krew w żyłach thriller Piotra Kościelnego pt. Obława. Pościg za kanibalem przeradza się w śmiertelną grę. Sytuacja komplikuje się, gdy na jaw wychodzą mroczne tajemnice z przeszłości Komisarza Sikory.
Komisarz Sikora powraca i kolejny raz musi zmierzyć się z czymś, co wykracza poza jego wyobraźnię...
Pościg za kanibalem trwa. Miasto ogarnia paraliżujący strach. Każdy
może być jego kolejną ofiarą. Zespół z wydziału zabójstw skupił się na
ludobójcy a nie wie, że do miasta właśnie zmierza przerażające zło.
Sikora musi zmierzyć się z potworem z którym miał już do czynienia w
przeszłości. Pierwszy raz od dawna ma wątpliwości czy z tej walki
wyjdzie zwycięsko. Kiedyś nie miał nic do stracenia, teraz na szali jest
życie jego syna.
Piotr Kościelny w "Obławie" serwując nam literacki ekwiwalent spaceru po
cienkim lodzie nad otchłanią pełną ludzkich potworów. Jako siódma
odsłona losów komisarza Sikory, powieść ta stanowi krwisty i bezpośredni
epilog niedokończonych spraw z "Narogów", wciągając w spiralę przemocy,
która tym razem uderza w najczulsze punkty bohatera. To nie jest
kolejny proceduralny kryminał o zbieraniu śladów; to duszny, niemal
turpistyczny portret miasta w stanie oblężenia, gdzie zapach strachu
miesza się z odorem śmierci, a kanibalizm staje się mroczną metaforą
świata pożerającego własne dzieci.
Autor świetne operuje
napięciem, budując strukturę osaczenia na dwóch płaszczyznach. Z jednej
strony mamy paraliżującą miasto psychozę związaną z polowaniem na
bestię, z drugiej zaś – powrót demona, który dla Sikory jest bardziej
realny i przerażający niż jakikolwiek seryjny morderca z nagłówków
gazet. Kościelny rezygnuje z tanich efektów na rzecz gęstej, niemal
klaustrofobicznej atmosfery. Podczas czytania czuje się na karku
lodowaty oddech zła, które nie jest abstrakcyjne, lecz posiada konkretną
twarz i bolesną historię.
Lektura tej książki to doświadczenie
graniczne, gdzie granica między łowcą a zwierzyną zaciera się do cna.
Kościelny pisze ostro, bez zbędnych ozdobników, uderzając w czytelnika
krótkimi, dosadnymi frazami, które zostają pod powiekami długo po
odłożeniu tomu. "Obława" to bez wątpienia jedna z najmroczniejszych kart
w historii tej serii – brutalne przypomnienie, że w świecie Sikory
happy endy nie istnieją, a każda wygrana bitwa zostawia po sobie blizny,
których nie da się ukryć pod mundurem.






